WordCrafter – recenzja gry Java


Głowa, ręka, mózg na ścianie…a nie, to nie ta gra. W WordCrafter nie zobaczymy ani jednej kropli krwi,  przydadzą się za to i przede wszystkim szare komórki. Gra przypomina nieco słynną planszówkę Scrabble. Co? Że niby nuda? Wręcz przeciwnie, co postaram się zaraz udowodnić.

Gameloft często sięga po sprawdzone pomysły, doprawiając je jednak w sposób, który w rezultacie daję coś świeżego i grywalnego. Podobnie jest i z WordCrafter. Jak już napomknąłem, nowe dziecko Gameloftu opiera się na pomyśle znanym z gry Scrabble. Na pewno znacie tę grę, a jeśli nie, to odsyłam Was do Wikipedii, gdzie możecie przeczytać całą jej historię i zasady. Krótko – układamy coś na wzór krzyżówki. Z 7 losowo dobranych literek musimy stworzyć dowolne istniejące słowo, a następnie maszyna losuje nam kolejne 7 literek, z których układamy następne słowo i tak w kółko. Nie brzmi zbyt fascynująco? Też tak myślę, zwłaszcza, że Scrabble to gra dla co najmniej dwóch osób. Dlatego francuski developer ruszył głową i dodał trochę tu, trochę tam… Każdy poziom ma swoje pole początkowe, przez które musi przechodzić pierwsze słowo i pole finałowe, do którego trzeba dotrzeć nie przekraczając  z góry ustalonej liczby wyrazów. Utrudnieniem są „ściany”, które niejednokrotnie należy w sprytny sposób ominąć, wszystko rzecz jasna przy pomocy słów. Są też pola specjalne, odpalające koło fortuny (UWAGA: nie wszystkie bonusy są pozytywne), pola mnożące punktacje  i tak dalej. Cały czas odkrywamy coś nowego i to cieszy, bardzo cieszy.

Wizualna strona aplikacji nie oferuje niczego ponad to, do czego przyzwyczaił nas już Gameloft.  Jest bardzo ładnie i – biorąc pod uwagę, że to gra logiczna – z przepychem. Dużo elementów tła zostało animowanych, pełno tu detali i innych miłych dla oka dodatków. Minusem tego stanu rzeczy (jak mniemam) jest dość długi czas doczytywania się poszczególnych ekranów. Wejście do menu, wejście na mapę, wejście do świata, wybranie poziomu, powtórzenie planszy, właściwie co nie zrobimy kończy się ekranem ze znienawidzonym napisem „CZYTAM”. Wrrr…po pewnym czasie niezmiernie mnie to wkurzało, ale cóż, takie już uroki gier Java, które ważą powyżej 1MB i trzeba to mieć na uwadze. Dźwięk i muzyka? Całkiem fajne, wesołe melodie i przyjemne sample nie powodują nieodpartej chęci wyłączenia dźwięku. i to wystarcza.

Gra jest ciekawa, pożerająca czas i na tyle rozbudowana (dodatkowe tryby, masterowanie etapów), że spokojnie wystarczy na kilkanaście godzin łamania głowy. Może to nic odkrywczego, ale bawi, a to jest przecież w tym najważniejsze.

Producent: Gameloft
Wersja językowa: polska
Testowano na: Nokia N95 8GB, Sony Ericsson C902

Grafika: 8/10
 Dźwięk: 7/10
 Grywalność: 8/10
 Ocena Ogólna: 8/10

Słówka układał: SpokoWap 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: